Ys

Z Wiedźmińska Wiki
Skocz do: Nawigacja, szukaj
Places Underwater city.png

Ys Pod Wodami - zwane miastem otchłani, pochłoniętym przez fale. Legendarne miasto, do którego według podań prowadzą podwodne schody, a w Ys znajduje się dzwon upiorów przypominający o strasznym losie zatopionych. Jaskier sądził, że znalazł Ys w Bremervoord, w rzeczywistości tamto miasto zamieszkuje nowa cywilizacja, rozumna rasa, używająca zbroi, znająca tajniki obróbki metali.

Wątek Ys został zaczerpnięty z legend bretońskich.

Dane z książek Sapkowskiego[edytuj | edytuj kod]

- Co to jest? Wygląda jak... Jak schody.
- Bo to są schody - szepnął Jaskier w podziwie. -Ooo, to są schody, które wiodą do podwodnego miasta. Do legendarnego Ys, które pochłonęły fale. Słyszałeś legendę o mieście otchłani, o Ys Pod Wodami? Ooo, napiszę o tym balladę, taką, że konkurencji oko zbieleje. Muszę to obejrzeć z bliska... Zobacz, tam jest jakaś mozaika, coś tam jest wyryte czy wykute.. Jakieś napisy? Odsuń się, Geralt.

Miecz przeznaczenia, str. 205

- Dzwon, niech mnie - szepnął Jaskier, gramoląc się na półkę. - Miałem rację, Geralt. To dzwon zatopionego Ys, dzwon grodu upiorów przytłumiony ciężarem głębiny. To potępieńcy przypominają nam (...) o swoim strasznym losie. Ten dzwon, to przestroga...
Miecz przeznaczenia, str. ??

- I nie znajdą - rzekł wiedźmin. - Do Aglovala wybiorę się jutro, ale uprzedź go, jeśli możesz, by zabronił ludziom kręcić się koło Smoczych Kłów. Tylko ani słowa, proszę, o tych schodach ani o Jaskrowych fantazjach o mieście Ys. Zaraz znaleźliby się poszukiwacze skarbów i sensacji i padłyby nowe trupy...
Miecz przeznaczenia, str. ??

- Rozumna rasa - powtórzył w zamyśleniu Agloval, opierając łokieć na poręczy krzesła, a podbródek na pięści. - Podwodna cywilizacja. Ryboludy żyjące na dnie morza. Schody, prowadzące w głębinę. Geralt, ty mnie masz za cholernie łatwowiernego księcia.
Miecz przeznaczenia, str. ??

- Ocean jest wielki, Agloval. Nikt jeszcze nie zbadał, co jest tam, za horyzontem, jeżeli w ogóle coś tam jest. Ocean jest większy niż jakakolwiek puszcza, w głąb której zepchnęliście elfów. Jest trudniej dostępny niż jakiekolwiek góry i wąwozy, w których masakrowaliście bobołaków. A tam, na dnie oceanu, mieszka rasa, używająca zbroi, znająca tajniki obróbki metali. Strzeż się, Agloval. Jeżeli z poławiaczami zaczną wypływać łucznicy, rozpoczniesz wojnę z czymś, czego nie znasz. To, co chcesz ruszyć, może okazać się gniazdem szerszeni. Radzę wam, zostawcie im morze, bo morze nie jest dla was. Nie wiecie i nigdy nie dowiecie się, dokąd prowadzą schody, którymi idzie się w dół Smoczych Kłów.
Miecz przeznaczenia, str. ??


Ciekawostki[edytuj | edytuj kod]

Motyw zatopionego miasta Ys obecny jest w legendach bretońskich:

Gradlon Wielki, król Armoryki (Bretanii), miał córkę, królewnę Dahut, którą kochał ponad wszystko na świecie. Podarował jej już wszystko, co możliwe, a do listy podarunków postanowił dołączyć jeszcze miasto - i to nie byle jakie miasto. Rozkazał wybudować na wyspie Inis Sun (dziś Ile de Sein) cudowne Ys, perłę architektury. Ys leżało poniżej poziomu morza i było chronione przed wodą mocnymi murami i śluzą, do której tylko Gradlon miał klucz.
Dahut została panią i niepodzielną władczynią Ys. Była zaś owa królewna druidką, czarodziejką i wyznawczynią Bogini, o czym nie wiedział nikt, poza jednym tylko Corentinem, biskupem Kemper (dziś Quimper). Biskup podejrzewał (i słusznie), że bogactwo Ys bierze się z piractwa, i to piractwa czarnoksięskiego - będący na usługach Dahut smok napadał i grabił bowiem statki handlowe, a zdobycz znosił do miejskiego skarbca.
Dahut miała - oprócz zamiłowania do piractwa - nienasycone pragnienia seksualne. Co noc dostarczano jej do pałacu nowego kochanka, który podczas miłosnych igraszek musiał nosić jedwabną maskę. Była to jednak maska obłożona złym czarem - o świcie mięciutki jedwab zamieniał się w stal, a ostre kolce miażdżyły twarz nieszczęsnego miłośnika. Ciało zrzucano z murów, w kipiące morze.
Któregoś dnia zawitał do Ys młody i piękny książę, ustrojony w płaszcz z karminowego atłasu. Dahut zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. Nie wiedziała, że był to sam lucyfer, który przybył, by ukarać jej rozwiązłość i całe niegodziwe pirackie miasto. Twierdzi się, że Szatana wezwał w modlitwach pobożny biskup Corentin. Niektórzy dodają, że duchowny pałał żądzą zemsty z prozaicznych powodów: Dahut dawała wszystkim, a jemu - choć prosił - nie.
Ale do rzeczy: omdlała od rozkoszy diabelskiej miłości Dahut całkiem straciła dla kochanka rozum i przystała na jego prośbę - wykradła ojcu klucz od chroniących Ys śluz. Diabeł zaś, jak to diabeł, śluzy otworzył i ryczące morze wdarło się do miasta. Fale w okamgnieniu zatopiły gród i zdławiły potępieńcze wrzaski tonących. Wszyscy mieszkańcy Ys - w tym i Dahut - zginęli. Ocalał jedynie dobry król Gradlon, którego do armorykańskiego lądu doniósł bezpiecznie wierny jego koń.
Do dziś dnia, gdy morze jest spokojne, rybacy z Douarnez, zarzucając sieci za Pointe du Raz, słyszą dobiegające spod wód bicie dzwonów Ys. Niektórzy mówią, że Ys wcale nie zginęło, lecz żyje i nadal bogaci się w morskiej otchłani, a któregoś dnia wynurzy się, jeszcze piękniejsze i bogatsze niż wprzódy.


Rękopis znaleziony w smoczej jaskini rozd. VII str. 148-149