Wiedźmińska wiki na Gamepedii łączy siły z wiki na Fandomie! Planowane jest przekierowanie tutejszego serwisu do wiedźmińskiej wiki na Fandomie. Jeżeli jesteś członkiem społeczności i masz pytania, wątpliwości lub sprzeciwiasz się przekierowaniu, napisz wiadomość na portalu społeczności!

As part of the Unified Community Platform project, your wiki will be migrated to the new platform in the next few weeks. Read more here.

Trojaczki z Houtborga

Z Wiedźmińska Wiki
Skocz do: Nawigacja, szukaj

Trojaczki z Houtborga - Amavet, Fiona i Adela; Riannon, królewna Redanii, a później królowa Temerii została podczas rebelii Falki pojmana i uwięziona w zamku Houtborg, gdzie urodziła bliźnięta - Amaveta i Fionę. Adela, dziecko Falki, została podrzucona Riannon. Nikt nie wiedział, które z trojaczków jest bękartem. Amavet, Fiona i Adela wychowywały się razem, zaś król Temerii Goidemar nigdy nie dowiedział się, które z nich jest dzieckiem Falki. Goidemar zlecił zbadanie, które z niemowląt jest bękartem grupie, w skład której wchodziły cztery czarodziejki - Tissaia de Vries, Augusta Wagner, Leticia Charbonneau, Francesca Findabair oraz jeden czarodziej - Hen Gedymdeith.

Schemat[edytuj | edytuj kod]

Lara Dorren
 
Cregennan z Lod
 
 
 
I źona kovirska szlachcianka
 
Vridank
 
II źona
Cerro
(krolowa Redanii)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Riannon
 
 
 
niezany dowódca
(jeden z rebeliantów Falki)
 
Falka
 
 
Dwóch synów
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Adela
 
 
 
Riannon
(adoptowana)
 
Goidemar
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Fiona
Avamet

Adela
(podrzucona przez Falkę)
 

Zobacz też: Plik:Trojaczki_z_Houtborga.jpg

Dane z książek Sapkowskiego[edytuj | edytuj kod]

Amavet, Fiona i Adela. Cała trójka podobna, jak trzy wróble. Przyglądano się im uważnie, rzecz jasna, co i rusz powstawały podejrzenia, zwłaszcza gdy któreś z dzieci narozrabiało. Fiona wylała kiedyś z okna zawartość nocnika wprost na wielkiego konetabla, ten głośno nazwał ją diabelskim bękartem i pożegnał się z urzędem. Jakiś czas później Amavet wysmarował schody łojem, a pewna dama dworu, gdy wkładano jej rękę w łupki, wyjęczała coś o przeklętej krwi i pożegnała się z dworem. Niżej urodzeni pyskacze witali się natomiast z pręgierzem i kańczugiem, wszyscy zatem prędko nauczyli się trzymać język za zębami. Nawet pewien baron z bardzo starego rodu, którego Adela postrzeliła w tyłek z łuku, ograniczył się do...


Chrzest ognia, str. 259