Wiedźmińska wiki na Gamepedii łączy siły z wiki na Fandomie! Planowane jest przekierowanie tutejszego serwisu do wiedźmińskiej wiki na Fandomie. Jeżeli jesteś członkiem społeczności i masz pytania, wątpliwości lub sprzeciwiasz się przekierowaniu, napisz wiadomość na portalu społeczności!

Hevai

Z Wiedźmińska Wiki
Skocz do: Nawigacja, szukaj
Substances Graveir bone.png Wymagana rozbudowa

To hasło jest dopiero w powijakach. Jeśli możesz, rozbuduj je.

Hevai - stworzony przez wodnika przedmiot, w którym mieszczą się zaklęte wspomnienia ostatnich chwil życia utopionego człowieka. Przechowywane są  zazwyczaj w  rehoengan.

Dane z Trylogii Husyckiej Sapkowskiego[edytuj | edytuj kod]

- Ofiary, obciążone kamieniami, wrzucono do tego stawu. Pewien jestem, jako że nigdy nie bywa inaczej, iż któraś ofiar jeszcze żyła, gdy ją wrzucano do wody. Że umarła w skutek utopienia. A jeśli tak było, to masz ją tam, na dnie, w twoim rehoengan, podwodnym barłogu i skarbcu. Masz ją tam jako hevai.
Boży bojownicy, str. 140
Wodnik odebrał od żony coś, co przypominało wielką szczeżuję, obrośniętą brodą glonów. Ale spod glonów przebijało światło. Szczeżuja świeciła. Fosforyzowała. Jak próchno. Albo kwiat paproci.
Boży bojownicy, str. 141
Żelaznooki stopą rozrzucił piasek magicznego kręgu, uwalniając wodnika z pułapki. Potem wziął hevai z jego rąk. I natychmiast poczuł, jak naczynie tętni i drży, jak tętnienie i dreszcz przechodzą z dłoni na całe ciało, jak przenikają i przeszywają, by wreszcie wpęłznąć na kark i do mózgu. Usłyszał głos, najpierw cichy, owadzi, potem coraz wyraźniejszy i głośniejszy.

- ...dzinę śmierci naszej... Teraz i w godzinę śmierci naszej... Elencza... Moje dziecko... Moje dziecko...

Nie był to, oczywiście, niczyj głos, nie była to istota, zdolna mówić ani taka, z którą można by rozmawiać, której można by, wzorem nekromantów, zadawać pytania. Jak w Amset, Hep, Tuamutef i Quebhsenuf, egipskich kanopach, jak w anguinum, druidzkim jaju, jak w krysztale oglain-nan-Druighe, tak i w hevai czy innym analogicznym pojemniku uwięziona była aura, czy raczej fragment aury, pamiętający tylko jedno - moment poprzedzający śmierć. Moment ten dla aury trwał w nieskończoność. W wieczną i absolutną nieskończoność.

(...)

Ksiądz pochylił się i położył tętniącą wewnętrznym światłem hevai na brzegu jeziorka. Delikatnie i ostrożnie. By nie stłuc. Nie naruszyć. Nie zakłócić, nie naruszyć spokoju wieczności.

Boży bojownicy, str. 141-142