Wiedźmińska wiki na Gamepedii łączy siły z wiki na Fandomie! Planowane jest przekierowanie tutejszego serwisu do wiedźmińskiej wiki na Fandomie. Jeżeli jesteś członkiem społeczności i masz pytania, wątpliwości lub sprzeciwiasz się przekierowaniu, napisz wiadomość na portalu społeczności!

Dyskusja:Brugge

Z Wiedźmińska Wiki
Skocz do: Nawigacja, szukaj
Dyskusja artykułu „Brugge

Ta strona służy do dyskusji nad artykułem „Brugge”. Przed napisaniem nowego wątku miej na uwadze kilka rzeczy:


Dlaczego ustawicznie zmieniani są władcy państw? Dlaczego przesuwamy chronologię na wydarzenia z gry, które są mało kanoniczne, a w dodatku zależne od wyborów gracza? Lepiej wyraźnie oddzielac informacje z sagi od gier.

Odp[edytuj kod]

Jeżeli masz tak świetne pomysły z dodatkową rubryką to zrób ją, a nie tylko usuwasz władców.


Idaret 05:29, cze 30, 2011 (UTC)

Właśnie, zgadzam się z Idaretem.

~>Foltest<~ 08:31, cze 30, 2011 (UTC)

...[edytuj kod]

Cieszę się, że Panowie się dogadują, aczkolwiek pomysł niezarejestrowanego użytkownika jest rzeczywiście najlepszym wyjściem.

Pozdrawiam

Wilczyca 09:21, cze 30, 2011 (UTC)

Odpowiedź[edytuj kod]

Niezarejestrowany użytkownik postanowił się w końcu zarejestrować. Wybaczcie te zmiany, ale otwarcie nie zgadzam się z tym, co się tutaj dzieje, zresztą przestałem już oponować anonimowo. Nie uważam za potrzebne, by dodawać kolejne tabelki i podrozdziały tam, gdzie tylko wprowadzaloby to mętlik. Uważam natomiast, że w momencie, gdy tak potężnie rozrasta się otoczka wokół gier komputerowych, należy szczególnie mocno pilnować "kanoniczności" wzorem Wiki "Gwiezdnych Wojen" i podobnych. To ważne dla fanów, których nie interesują gry, a fakty z sagi, a także dla zwykłego porządku. Zauważcie, że pomysły twórców papierowego RPG "Wiedźmin: Gra Wyobraźni" nie są tutaj zawarte, choć często wydawały się ciekawe. Informacje nieoficjalne, fanowskie, powinny być oddzielone od treści sagi. Saga wiedźmińska to nie Biblia, ale jednak mieszanie pomysłów różnych twórców doprowadzi do skonfundowania niejednego czytelnika.

Mateusz Bartosik